Jak nie popłynąć na projekcie internetowym?
Postanowiłem dorzucić swoje trzy grosze do tematu projektów internetowych mających przynosić zyski. Temat jest modny, media lubią opowieści o młodych dwudziestoletnich twórcach serwisów internetowych, którzy zostają milionerami. Nakręceni sukcesem wybrańców, wiele szuka swojego szczęścia w e-biznesie. Z myślą o tych z was, którzy zaliczają się do tego grona przygotowałem listę trzech najczęściej popełnianych błędów przy tego typu projektach:
1. Cele projektu nie są osadzone w realiach biznesowych.
Co z tego, że stworzysz popularny serwis jeśli go nie zmonetyzujesz. Jeżeli popularnym na polskiej scenie markom nie udaje się monetyzować dużego ruchu i zarejestrowanych użytkowników, to odpowiedź sobie na pytanie: dlaczego tobie ma się udać? Pamiętaj, że jeśli mocno wzrośnie ci ruch to staniesz przed koniecznością zainwestowania w serwer, poniesiesz większe koszty łącza. Twoi użytkownicy cały czas będą żadni nowych funkcji lub świeżego, wartościowego kontentu. Jeśli przystopujesz to stracisz blask i zginiesz w “długim ogonie” (ang. The Long Tail). Nie zakładaj, że ewentualne pieniądze z Google AdWords, reklam display’owych dadzą ci duże pieniądze. Jeśli robisz to dla sławy, stać cię na to, lub wyciągnąłeś pieniądze z 8.1 to oczywiście twoja sprawa.
2. Zakładanie sukcesu na miarę Marka Zuckerberga współtwórcy Facebook’a oraz kopiowanie amerykańskich pomysłów.
Amerykanie mają inne przyzwyczajenia, kulturę, nawyki. To, co tam się sprawdza nie koniecznie musi u nas. Nie jesteśmy w Ameryce, gdzie inwestorzy wykładają miliony opierając się na spodziewanych potencjalnych zyskach w przyszłości. Przedstawiciele polskich firm vc często nadmieniają, że wielu właścicieli naszych startupów jest oderwanych od rzeczywistości. Jeśli budujesz serwis z myślą o odsprzedaży większemu graczowi, miej na uwadze, że czasami tylko odzyskasz poniesione koszty, złotówkę za zarejestrowanego użytkownika i parę złotych na kawę w Starbucks’ie. Wielu się nie udało pomimo tego, że zaczynali w blasku fleszy.
3. Tworzenie serwisów dla których nie ma jeszcze “rynku”.
Jeśli twój ma taki być to zastanów się dwa razy zanim zaczniesz go tworzyć. Ryzyko biznesowe takiego projektu jest wysokie. No chyba, że potrafisz stworzyć nowy rynek, konsumentów i jako pierwszy zaoferować nowe produkty.
Czy nadal chcesz robić biznes 2.0? Może raczej zastanów się nad czymś “tradycyjnym”. Porównaj np: przychody średniej wielkości spółki akcyjnej “tradycyjnej” ze spółką internetową. Co zauważasz?
Gdyby jednak nikt nie podjął ryzyka, wszyscy słuchali analityków i patrzyli na liczby, czyli zgadzali się z tym, co napisałem wyżej - nie mielibyśmy tylu serwisów mających szerokie rzesze użytkowników, przynąszących zadowalające zyski twórcom, właścicielom. A tam, może jednak tobie się uda
Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu za pomocą RSS 2.0 feed. Możesz przejść do końca i zostawić odpowiedź. Pingi nie są w tym momencie dostępne.

